Fotografowanie w muzeach

Jako, że podróże obok fotografii stanowią moje wielkie hobby, często spotykam się w różnego rodzaju miejscach z tabliczką „zakaz fotografowania”. Niewiele jednak osób wie, że już w 2010 r. zmieniło się w Polsce prawo dotyczące tego zagadnienia.

Kiedy rozmawiam o tym ze znajomymi mało kto zdaje sobie z tego sprawę, dlatego właśnie postanowiłem poruszyć ten temat na forum bloga.

Podczas swoich podróży często w obiektach muzealnych typu zamki lub klasztory (żeby nie być gołosłownym wywołam do „tablicy” po nazwiskach: klasztor w Sulejowi, zamki w Krasiczynie, Lidzbarku Warmińskim czy w Sandomierzu) spotykałem się z zakazem fotografowania. Jeśli i Wy macie takie problemy, powołajcie się na wyrok Sądu Ochrony Konsumentów w Warszawie z 5 marca 2010 r., potwierdzony wyrokiem Sądu Najwyższego z maja 2012 r. Mówi on, że „muzea nie mogą zakazać fotografowania eksponatów, a także pobierać dodatkowych opłat za fotografowanie obrazów, rzeźb i innych przedmiotów wystawionych w salach ekspozycyjnych (sygn. XVII AmC 1145/09)”.

Sąd uznał za niedozwolone postanowienie regulaminu obowiązującego w Muzeum Regionalnym im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni, które zabraniało fotografowania i filmowania eksponatów bez uzyskania pozwolenia dyrektora muzeum, a także przewidywało pobieranie dodatkowej opłaty za fotografowanie.

Niestety wyrok ten nie dotyczy klauzuli o zakazie używania lamp błyskowych. Musimy zatem uważać i nie używać dodatkowego źródła światła, lecz korzystać w wyższej czułości ISO.

Podsumowując: jeśli zwiedzamy  muzea PAŃSTWOWE (wiadomo, że w prywatnych obiektach decyduje konkretnie właściciel), pracownicy nie mogą zakazać nam fotografowania, ani pobierać dodatkowych opłat za taką możliwość. Pamiętajmy jednak, iż wykorzystując fotografie chronionych utworów w celach wykraczających poza prywatny użytek, musimy mieć na uwadze ograniczenia wynikające z prawa autorskiego.

Tak swoją drogą to i tak jest to lepsze rozwiązanie niż np. w Czechach. Uwielbiam tamtejsze (i Słowackie również) zamki. Niestety nie dość, że zwiedza się je zawsze z przewodnikiem, to jeszcze na dodatek ZAWSZE możliwość robienia zdjęć należy wykupić dodatkowo. Dlatego przydaje się wówczas, zamiast dużej lustrzanki z obiektywem, mały kompakcik, który ukrywam w kieszeni.

Z innych ciekawostek na ten temat, niedawno zwiedzałem również Jaskinię Niedźwiedzia w Kletnie, która jest unikalna na europejską skalę. Aby ją chronić limitowane jest wejście do jaskini i jest zakaz robienia zdjęć, by chronić jej środowisko. I tu najciekawsze: za dodatkową opłatą 10 zł okazuje się, że fotografowanie przestaje być szkodliwe dla jaskini.

Muzeum w Lidzbarku Warmińskim
Muzeum w Lidzbarku Warmińskim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *