Na początku trochę definicji, czyli czym do diabła jest ISO. W fotografii analogowej określano w ten sposób czułość kliszy. W fotografii cyfrowej oznacza to czułość matrycy na światło. Skrót ustanowiła międzynarodowa federacja zajmująca się ustalaniem standardów czyli International Organization for Standardization.

Im niższa wartość ISO, tym mniejsza czułość sensora, a co za tym idzie mniejsze „szumy”. Przez „szumy” rozumiem, nieciekawe małe plamki i kropki na zdjęciu. Niskie wartości zapewniają lepszą jakość zdjęć i lepsze odwzorowanie kolorów. Przeważnie korzysta się z nich przy dobrych warunkach oświetleniowych.

Robiąc zdjęcie w słoneczny dzień powinniśmy nastawić jak najniższe ISO (np. 100). W pochmurne dni można zwiększyć wartości nawet do 400 lub 640. Trzeba jednak uważać na poprawne doświetlenie zdjęcia, aby nie straciło ono na jakości.

Wysoka wartość ISO oznacza, dużą czułość matrycy. Taka fotografia charakteryzuje się większym „szumem”. Oprócz tego przy wysokich wartościach ISO, zaczynamy również dostrzegać degradację obrazu poprzez utratę ostrości, kontrastu czy mniejsze nasycenie kolorami.

Pora odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Tak należy się bać wysokich wartości ISO, ale tylko wtedy gdy scena jest słabo oświetlona. Wówczas w czarnych miejscach widać na zdjęciu to fatalne ziarno filmowe.

Kiedy nie należy się bać wysokich wartości ISO? Nawet fotografując w hali sportowej, jeżeli scena jest dobrze oświetlona (dużo jasnych miejsc). Również wówczas kiedy z premedytacją stosujemy wysokie wartości ISO. Zwłaszcza gdy zależy nam przede wszystkim na poprawnym zamrożeniu ruchu, a nie na jakości zdjęcia.  Na przykład podczas meczu siatkówki potrzebujemy czasu co najmniej 1/320 s, a w hala jest słabo oświetlona, wówczas podnoszę wartość ISO. Muszę jednak wiedzieć, jaka jest wartość graniczna mojego aparatu, do której nie tracę aż tak bardzo na jakości zdjęcia. To najlepiej sprawdzić empirycznie, czyli testując różne wartości wcześniej.

ISO 1600, 1-100, f-4

ISO 1600, 1/100, f/4

Wysokie wartości ISO wskazane są również przy pewnego rodzaju zdjęciach, gdzie celowo wykorzystujemy ziarno cyfrowe jako efekt wizualny. Zwłaszcza dotyczy to fotografii czarno-białych, na które nawet specjalnie nakłada się na etapie postprodukcji tzw. Filtr ziarnisty, aby przypominały stare zdjęcia.

Mimo wszystko starajcie się ustawiać wartość ISO ręcznie (nie stosując funkcji Auto), tak aby kontrolować jakość zdjęcia. Używajcie również oczywiście jak najmniejszej możliwej wartości.

ISO 1600, 1-100, f-4 - zbliżenie na szumy

ISO 1600, 1/100, f/4 – zbliżenie