Jak chronić swoje zdjęcia

Na postawione w tytule postu zapytanie odpowiedź z jednej strony jest trudna, a z drugiej prosta. Bo czy istnieją idealne zabezpieczenia w dzisiejszych czasach ? Bo czy coś jest dziś „pewne jak w banku” ?

Kwestia zabezpieczenia zdjęć, zawsze zaczyna się od tych samych czynności. Umieszcza się więc znak wodny (który jednak nie daje 100% pewności, bo można go usunąć). Kolejna rzecz to nie wykasowywanie danych EXIF. Dodatkowo zamieszczać w nich można także informacje kontaktowe i służące ochronie zdjęcia. Jednak jak pokazuje przypadek pewnego bardzo znanego fotografa miejskiego z USA – Brandona Stantona – de facto trudno zabezpieczyć się przed kradzieżą.

W skrócie historia wyglądała tak: B.Stanton, który prowadzi projekt polegający na fotografowaniu osób na ulicach Nowego Jorku (http://www.humansofnewyork.com), otrzymał ofertę sprzedaży znanej sieci DKNY za 15 tys. Dolarów 300 swoich zdjęć, aby zdobiły wystawy ich sklepów na całym świecie. Odrzucił tę propozycję, bo uznał, że to trochę mało (i moim zdaniem miał rację, w końcu to nie jakaś hurtowania odzieży, tylko wielki światowy koncern i nie jeden sklep w Śródmieściu lecz kilkaset na całym świecie).

Jakże więc, był zaskoczony, gdy znajomy wysłał mu zdjęcie, na którym widać jak jego fotografie zdobią witrynę sklepową salonu DKNY w Bangkoku. Stanton, więc zrobił to co dziś jest skuteczniejsze niż zastępy drogich adwokatów i ciągnące się latami procesy sądowe – wrzucił tego newsa na Facebooka. Firma DKNY odpowiedziała natychmiast i w ramach zadośćuczynienia przekazała na wskazaną przez fotografa fundację 25 tys. dolarów (swoją drogą facet chciał, żeby przekazała 100 tys. – także i tak zrobiła niezły interes).

Konkluzja jednak moja jest taka: nie ma takiej metody w dzisiejszym świecie, żeby ustrzec swoje zdjęcia przed skopiowaniem lub wykorzystaniem bez naszej wiedzy. Róbmy znaki wodne, podpisujmy się w danych EXIF, ale też rozglądajmy się pilnie na boki (w internecie) w poszukiwaniu swoich fotografii. Niestety jak już coś wrzucimy do sieci to płynie w świat i nie jesteśmy w stanie tego skontrolować.

Swoją drogą projekt B.Stantona jest dosyć oryginalny i ciekawy. Zastanawiam się tylko jak i czy w Polsce udałoby się taki projekt zrealizować.

Stanton - kradzież zdjęć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *