Jak unikać szumów na zdjęciach ?

Dla wielu fotografów szumy to największa zmora. Są jednak tacy, którzy ich nie dostrzegają (zazwyczaj dowiadują się o nich dopiero na naszym kursie) i dobrze im z tym. Czym są więc szumy i jak z nimi wygrać ? Czy jest to walka z wiatrakami ?

Swego czasu producenci aparatów ścigali się na megapiksele. Teraz trwa wyścig na podniesienie użytkowej czułości ISO, zachowując przy tym wysoką jakość zdjęcia.

Czym są szumy i skąd one się biorą? Mówiąc kolokwialnie są to małe, złośliwe, często kolorowe punkty, a nawet plamy. Najczęściej widoczne są, gdy wykonamy zdjęcie używając wysokiej wartości ISO.

Matryca aparatu ma ustaloną stałą czułość (zazwyczaj w granicach minimalnego ISO czyli np. 100 lub 200). Właśnie przy tych wartościach uzyskujemy najlepsze jakościowo zdjęcia. Każde zwiększenie czułości w aparacie (np. ISO 1600 czy 3200) powoduje wzmocnienie sygnału uzyskiwanego z matrycy.  To właśnie ten impuls elektryczny powoduje zniekształcenia, czyli szumy. Duże znaczenie mają także wielkość oraz rozdzielczość matrycy. Im więcej producent umieścił punktów światłoczułych na sensorze, tym są one mniejsze. Pojedynczy punkt rejestruje wtedy mniej światła, a więc cała matryca jest mniej czuła.

Aparaty z matrycą typu APS-C mają wielkość sensora 23,6 x 15,8 mm. Tak zwana pełna klatka (FF) ma wielkość 36 x 24 mm. Punkty światłoczułe są więc większe na matrycy pełnoklatkowej.

Taki aparat może więc zapewnić lepszą jakość generowanego obrazu – wierniejsze oddanie barw, głębię i mniejsze szumy.

ISO 100, Canon 5D Mark III.jpg

ISO 100, Canon 5D Mark III.jpg

ISO 1600, Canon 5D Mark III

ISO 1600, Canon 5D Mark III

Co więc zrobić, aby ograniczyć szumy na zdjęciu ? Podstawowa porada jest prosta: im mniejsza czułość tym  mniej szumów. Małe szumy pozwalają uzyskać o wiele lepsze odwzorowanie barw i szczegółów. Takie ustawienie aparatu wymusza zastosowanie dłuższego czasu migawki. Czasy rzędu 1/30 czy 1/50 często umożliwiają ograniczenie lub zupełne wyeliminowanie szumów na zdjęciu.

Szumy można próbować ograniczyć, pracując z wyższymi czułościami ISO, np. 1600 czy 3200. W takich przypadkach niedoświetlenie to największy wróg. Szumy najczęściej są widoczne w ciemnych partiach zdjęcia. Czasem dobrze jest nieco wydłużyć czas naświetlania i nawet odrobinę przepalić zdjęcie, aby ograniczyć szumy. Pomocne w takim przypadku będą oczywiście statyw, monopod albo inna podpórka.

Oczywiście te rady okazują się mało potrzebne gdy mamy do czynienia z fotografią ruchu. Jeżeli wykonujecie dużo takich zdjęć, warto zaopatrzyć się w jasne szkło (czyli np. takie ze stałym otworem maksymalnym f/2.8). Te niestety bywają drogie, bardzo drogie lub cena nas przerasta.

Jednak im więcej światła dotrze do matrycy, tym mniej szumów pojawi się na zdjęciu. Kiedy brakuje światła warto zmniejszyć wartość przysłony, czyli powiększyć jej otwór.

Pytanie czy lepiej zrobić ziarniste, zaszumione zdjęcie, niż nie zrobić go w ogóle pozostawiam do Waszej oceny. Dla mnie jakość zdjęcia jest priorytetem. Z drugiej strony jeżeli chodzicie na mecze np. siatkówki kilka razy w roku i chcecie wykonać zdjęcia wyłącznie dla siebie, to raczej trudno kupować tylko po to niebotycznie drogie jasne szkło.

Na szczęście dziś mamy także do pomocy skuteczne odszumianie zdjęć w wielu programach graficznych.

ISO 12800, Canon 5D Mark III

Posted in Poradnik. Tagged with , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *